Jak nie pisać podań do organizacji e-sportowych – rekrutacja CS:GO – część 2

Druga część przygód osób zajmujących się rekrutacją w pewnej organizacji, nazwanej na potrzeby tego cyklu Anigav Gaming. Jeżeli myślałeś, że rekrutacja do organizacji e-sportowej to zwykły spacerek, to się grubo myliłeś! Niedowiarków jak i osoby, które chcą dowiedzieć się, jak potoczyły się losy kolejnych podań, zapraszam do dalszego czytania. Wpis oparty jest na faktach autentycznych. Zbieżność nazw przypadkowa. Tekst był testowany na zwierzętach zwanych ludźmi i żaden z nich przy tym nie ucierpiał. Należy go traktować z przymrużeniem oka, ponieważ zawiera śladowe ilości sarkazmu oraz ironii.

 

Trochę się cykam

 

Tutaj przykład trochę z innej beczki. Kolejny raz może ktoś powiedzieć, że nie ma w tym nic dziwnego, jednak osobiście uważam, że tego typu wiadomość mogą negatywnie oddziaływać na osobę, która będzie je odbierała.

Piszę do was z ofertą. Tylko nie wiem czy pasujemy

Skoro nie wiesz czy pasujesz, to w ogóle czytałeś  zamieszczone w internecie ogłoszenie? Problem rekrutującego jest zawsze ten sam. Musi zakładać, że piszą do niego ludzie myślący. Oznacza to, że praktycznie każde tego typu zapytanie/zgłoszenie musi przejść przez pierwszy etap, niezależenie od tego czy ma sens. Jeżeli spełniasz wymagania zawarte w ogłoszeniu – to przejdź od razu do sedna, jeżeli nie, to oszczędź czasu innym i nic nie pisz.

 

Super Hot14

 

Ile to już razy odbieraliście wiadomości/zgłoszenia od osób niepełnoletnich, które kompletnie nie rozumieją sensu istnienia organizacji e-sportowej? Wiem, są wyjątki, ale większość z tych piszących, nawet nie zada sobie trudu, żeby zastanowić się, dlaczego wysyła zgłoszenie. Tak samo było w przypadku AG.

Ja, oraz mój kolega składamy team, ale poszukujemy organizacji, na stałe, bo chcemy dojść do wysokiego poziomu w esporcie, mamy 14 lat – i to może być problem

Wychodzę z założenia, że jeżeli dla kogoś jest problemem, że 14-latek miałby grać w organizacji prowadzonej przez np. 15-latka, to … nie powiem już kto ma większe siano we łbie, no ale ok. W końcu każdy z nas miał kiedyś marzenia, które ktoś inny w późniejszych latach roztrzaskał młotkiem o nazwie rzeczywistość. Rekrutujący zadał więc proste pytanie odnośnie tego, dlaczego kandydat zdecydował się napisać. Odpowiedź była o tyle nieprzewidywalna co idiotyczna.

Bo zawsze jak coś składamy to się rozpada.

Nie wiem kto tym ludziom powiedział, że organizacja gwarantuje trzymanie zespołu w jednym składzie, ale tak nie jest i nigdy nie będzie, nawet jeżeli chodzi o profesjonalną scenę. Jeżeli nie potrafisz sam czegoś na stałe utrzymać – to twój problem jako gracza/lidera, IGLa itd. Rekrutujący oczywiście to wyjaśnił i tu padło kolejne ciekawe zdanie.

Ale zawsze lepiej być pod organizacja

No tak, bo przecież organizacja nie ma nic innego do roboty, tylko szukać wam nowych kumpli do grania mixów lub trzymać zespół, który nie będzie potrafił na oficjalnym meczu wyjść z respa. Organizacja ma swoje cele, które muszą iść w parze z przyjmowanym zespołem. Nie mogą to być osoby z łapanki, ponieważ nikt nie chce, by cały projekt zakończy się fiaskiem i wyrzuceniem kasy w błoto (jak to bywa w przypadku 85% polskich organizacji e-sportowych kappa).

 

Optymista

 

Do tego grona ludzi zaliczam tych, którzy próbują jak najlepiej zaprezentować swój zespół, ale gdzieś w tym wszystkim, alkohol i inne używki powodują, że kandydat zaczyna tworzyć fantastykę pokroju tej, jaką zaprezentował nam Tolkien lub Lem. Poniżej przykład:

Witam! Chciałbym przedstawić naszą drużynę! Jesteśmy młodą a zarazem bardzo skillową drużyną grającą ze sobą od  około 3-6 miesięcy i zdobywamy powolutko osiągnięcia (PayDayOnline pod nazwą „JD”, subcup u Kubika twitch.tv/lubiewyborową 3 miejsce gwarantowane (jeszcze nie dokończony turniej) Mamy 15, 15, 18, 18, 18 lat i gramy naprawdę dobrego cs’a! Mamy nadzieję na odzew. Pozdrawiamy !

Jeżeli jakikolwiek zespół grający ze sobą 3-6 miesięcy jest skillowy, to najpewniej jest ewenementem na skalę światową. Jeżeli jakikolwiek zespół jest w stanie zapewnić zajęcie danego miejsca w turnieju, to chyba był u fryzjera (tego od piłki nożnej). Jeżeli gracze z Polski grają dobrego CSa, to powinni już mieć porządną organizację, która opłacałaby im każdego Lana. Niestety, takie rzeczy to tylko w T-m….e (swoją drogą nie polecam tej sieci komórkowej).

Oczekujemy pomocy finansowej na wpisowe na turnieje lan + online. Jeżeli nie całość to chociaż część. Dążymy do wygrywania powoli turniejów np esl go4go EUROPA, planujemy dostać się i zająć wysokie pozycję na takich lanach jak UMCS Tournament oraz E-sport challenge. Więcej lanów bedziemy ustalać na bieząco

Czyli mamy do czynienia z typowymi onlinerami, którzy mają typowe dla siebie roszczenia wobec organizacji, które kompletnie nie są adekwatne do poziomu jaki reprezentują i reklamy jaką są w stanie zapewnić. Fajnie. Ciekawe co będzie dalej.

W następnym roku chcemy wystartować na większe turnieje (IEM Katowice quale, Dreamhack)

Obstawiam, że rekrutujący chce w tym momencie wykonać skok z telemarkiem na skoczni K220 niczym Adam Małysz za swoich najlepszych czasów. Ewentualnie chce już na dzisiaj skończyć czytanie tego wszystkiego i iść zagrać sobie np. w LoLa, gdzie dostanie mniejszego raka niż tutaj.

oraz będziemy grali różne turnieje online cały czas (Gfinity co tydzień + esl w niedziele) a na tygodniu chcemy rozgrywać turnieje wcześniej zapowiadane oraz PCW codziennie

Szkoda, że chłopaki nie dodali wzmianki o chodzeniu na strzelnicę, do kościoła, skokach na bungee etc. Ktoś kto siedzi w e-sporcie od kilku miesięcy, nawet nie zwróci zbytnio uwagi na tego typu zgłoszenie. Dlaczego? Powód jest prosty. Zawodnicy Ci, nie posiadają zupełnie nic, co mogłoby potwierdzić faktyczny ich poziom umiejętności. Ja też mogę sobie napisać, że chcę zostać milionerem – coś z tego wynika? Na pewno nie fakt, że nim jestem, ponieważ za słowami muszą iść czyny! Tych tutaj ewidentnie zabrakło.

 

One Man Army 2: Janusz edyszyn

 

Czyli część druga najlepszego filmu science-fiction ostatnich lat. Seba, któremu nie udało się wykonać zadania w części poprzedniej, teraz walczy o swoje życie zmieniając przy tym tożsamość. Od teraz jest Januszem!

siemaneczko szukacie jeszcze może ludzi do team’u??

Tak, szukają, całego składu, a nie pojedynczych osób – następnym razem przeczytaj najpierw całe ogłoszenie, a dopiero potem wysyłaj wiadomość!

 

Poszukiwania zaginionego klanu

 

Indiana Janusz postanawia znaleźć ukryty w organizacji klan, który to ponoć spędził ostatnie 2 tygodnie pod przykrywką szukania dywizji, a nie poszczególnych graczy. Niezłomny IJ decyduje się na ujawnienie podstępnego planu:

A rangi teamu?

zawodników z teamu

Był to jednak moment, gdy rekrutujący przestali już odpisywać na tego typu wiadomości.

Chciałbym się zapoznać z wymaganiami klanu

najlepiej to porozmawiać z liderem na ts

Po co przeczytać jeszcze raz ogłoszenie, skoro można dalej bić głową w mur? To może jeszcze jedna szansa?

Ktoś mi odpowie?

Nie, chyba nie tym razem. Może jednak wypadałoby przeczytać ogłoszenie?

aha

rozumiem

Obstawiam, że osoba wysyłająca to zgłoszenie do dzisiaj nie przeczytała w całości zamieszczonego na forum ogłoszenia, ani nie zrozumiała dlaczego została kompletnie olana. Pozostaje mi tylko podsumować tego typu działania w następujący sposób: rekrutujący = 1, analfabeci = 0.

 

 

Koniec części drugiej. Część trzecia w następnym tygodniu.

Część 1

Część 3

 

 

nisu

 

 

Nisu

Właściciel bloga Ingaming. Kiedyś orędownik esportu, dzisiaj fan gier single player oraz seriali i komiksów.