LCK Spring 2016 – tydzień czwarty

Czwarta kolejka LCK Spring 2016 przeszła do historii – i to dosłownie. Tylko dwa mecze zakończył się dość ciekawym wynikiem. W pozostałych, to faworyci pokazali dlaczego zajmują wyższe miejsce w tabeli – a co za tym idzie, dlaczego są lepszymi zespołami od tych pokonanych. Szczerze mówiąc, to samo śledzenie zmian na poszczególnych miejscach, jest trochę nużące. Wiemy kto wygra fazę zasadniczą tego splitu, wiemy nawet kto najpewniej pierwszy odpadnie z walki o play-offy. Nic chyba nie może mnie już tutaj zaskoczyć.

 

Wyniki 4 kolejki:

  • e-mFire 0:2 KT Rolster
  • CJ Entus 2:1 Longzhu Gaming
  • Afreeca Freecs 1:2 ROX Tigers
  • SBENU Sonicboom 0:2 SK Telecom T1
  • Jin Air Green Wings 1:2 Samsung Galaxy
  • e-mFire 0:2 Longzhu Gaming

 

Przemyślenia

 

Ostatnio czytałem kilka tematów na reddicie odnośnie tego, jak bardzo obecna meta jest nudna, że pada ogólnie mało killów, lub za dużo w niektórych grach (zdecydujcie się na coś!). Osobiście uważam, że niezależnie czy komuś podoba się taki, a nie inny styl grania, to ma on bardzo mało wspólnego z błędami po stronie Riot Games. Oczywiście – to oni odpowiadają za ogólny stan przedmiotów, championów, buffów na mapie etc. ale wiele z tych gier wygląda w taki a nie inny sposób, właśnie dzięki ignorancji ze strony graczy jak i ich całego sztabu analitycznego. Mecze w LCK cechują się o wiele większym nastawieniem na taktykę, niżeli te rozgrywane w LCSie EU lub NA. Nie jest to przypadek. W LCK może w 1 na 10 gier następuje jakaś faktyczna katastrofa, ale najczęściej nie wynika ona z błędnego dobrania picków, tylko z błędnych decyzji podejmowanych w trakcie samej gry. Inne regiony nadal nie potrafią zrozumieć, że przygotowanie od strony zaplecza analitycznego musi być na takim samym poziomie jak umiejętności graczy, którzy co tydzień wychodzi na scenę i rozgrywają spotkania. Jeżeli jeden z tych trybów w tej maszynie zawiedzie, to zespół nie ma prawa wygrać jakiegokolwiek meczu (chyba, że dzięki szczęściu, ponieważ przeciwny team zawsze może być w takiej samej sytuacji). Zamiast narzekać na nudę, proponuję takim osobom dogłębne przeanalizowanie gier pod kątem taktycznym. Może wtedy uda wam się znaleźć to coś co nadal powoduje, że mecze mogą być ekscytujące.

Z ciekawych picków, które powodują, że meta zaczynam się znowu łamać, możemy wymienić Zileana, który najwidoczniej nie tylko w moim odczuciu jest trochę za dobry na granie piątek. Zobaczymy czy mądre głowy wymyślą jakiś sposób, żeby wyłączyć go z gry bez dawania mu bana. W innym wypadku, obstawiam dużego nerfa, który może wyłączyć tą postać z gry na długie miesiące.

 

Pozytywy

 

Szczerze, to nie wiem co tutaj można wstawić jako pozytyw. Kolejną wygraną CJ, które moim zdaniem ma iluzoryczne szansę na walkę o podium? Zwycięstwo Samsung Galaxy w meczu z Jin Air Green Wings, gdzie wszystkie wygrane mapy padły łupem zespołów występujących po stronie czerwonej? Czy może Afreeca Freecs, który mimo przegranej, urwał mapę przeciwko liderom ligi – ROX Tigers? Czego bym nie wybrał, to obstawiam, że każdy z was mógłby wskazać własny plusik tej kolejki.

 

Negatywy

 

Tutaj też jest posucha, niemniej jednak wypadałoby wspomnieć o postawie zespołów z dolnej części tabeli. W najgorszej sytuacji znalazło się SBENU i co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Z 3 meczów, które zostały im do zakończenia sezonu, tylko mecz z Longzhu Gaming wydaje się być w ich zasięgu. Pozostałe dwa zespoły walczące o spadek (czy raczej o utrzymanie) – czyli AFs i EMF mają do rozegrania po 1 meczu przeciwko CJ Entus, mecz przeciwko ekipie z górnej części tabeli (odpowiednio, SKT i SSG) oraz mecz pomiędzy sobą. Ciężko jednak powiedzieć, który z tych dwóch zespołów ostatecznie uplasuje się na wyższej pozycji.

 

Jeżeli chodzi o mecze w następnej kolejce, to radziłbym skupić się na spotkaniu KT RolsterSK Telecom T1 oraz jeżeli chodzi o dolną część tabeli – mecz pomiędzy Longzhu GamingSBENU Sonicboom, zadecyduje ostatecznie o losach tej drugiej ekipy w tym splicie.

 

Marcin „nisu” Rusin

Nisu

Właściciel strony Syclik.pl oraz bloga Ingaming. Kiedyś orędownik esportu, dzisiaj fan gier single player oraz seriali i komiksów.