osu! World Cup 2016 – podsumowanie

Jak i w tamtym roku tak i w tym pozwolę sobie streścić Mistrzostwa Świata w osu! które zakończyły się tydzień temu. O wynikach trochę później tak jak i poczynaniach Polaków, lecz początkowo zacznijmy od nagród.

Niestety, w tym roku były one dosyć mniejsze. Pula 5,000$ w pewnej części została uzbierana w tamtym roku poprzez zakupywanie banerów na swój profil wspierający swoją drużynę przez graczy, tak w tym roku mimo tej samej możliwości nie było podanej oficjalnej sumy, która miałaby być przekazana dla drużyn z podium. Oczywiście w tamtym roku był także piny czy jakieś kubki, lecz w tym roku nie zostaliśmy poinformowani co dokładnie to będzie poza „ekskluzywnymi i unikalnymi gadżetami”. Myślę, że takie a nie inne nagrody zwłaszcza pieniężne są spowodowane tym, że rok temu mimo uzyskania pewnej sumy pieniężnej od społeczności duża część była z kieszeni ludzi zarządzającymi grą, a same banery na profil, które kosztowały 2,5$ to jednak trochę mało –  mimo, że 2000 osób które by je zakupiły byłyby zdolne opłacić cały prize pool – nie zapomnijmy, że chociażby PayPal pobiera swoje opłaty, jakaś suma idzie na komentatorów i ludzi pracujących przy samym turnieju. Podsumowując ten punkt – banery są naprawdę fajnym pomysłem, jednakże możliwość dobrowolnych dotacji jako druga opcja sprawdziłaby się o wiele lepiej.

 

To co z tymi Polakami?

 

Tak jak i rok temu, mieli bardzo dobry start. W grupie musieli zmierzyć się z Ukrainą, Włochami oraz Filipinami. Wszystkie mecze zakończyły się wynikami 4:0, gdzie w każdym meczu na praktycznie każdej mapie 2/3 osoby z drużyny kończyły z maksymalnym kombo na danej mapie co postawiło Polaków w bardzo dobrej sytuacji z 12 wygranymi mapami i pewnością w kolejnych meczach.

W Round of 16 trafiliśmy na Rosjan, którzy w grupie przegrali 3:4 na Koreę Południową oraz wygrali z Holandią 4:0 i Indonezją 4:2. Mecz ten zaczął się dosyć dobrze dla Polskiej drużyny, gdzie wyszliśmy na prowadzenie 2:0 po świetnej grze Rafisa oraz Piggeya jak i Wilchqa, który na drugiej mapie uratował Polakom skórę. Kolejne dwie mapy trafiły na korzyść Rosjan, gdzie na jednej z nich wynik rozstrzygnął się w ostatnich sekundach mapy i Rosja wygrała różnicą 25104 punktów. Polska nie dała za wygraną, na wynik 4:2 zapracowali sobie poprzez potrójne full-combo na mapach SYNC.ART’s – Sins -Kokoro no Tsumi- oraz Mythologia by MLREC. – Ymir. Mimo kolejnego zdobytego punktu przez Rosję, ostatnia mapa trafiła na korzyść Polaków kończąc mecz wynikiem 5:3.

W kolejnych meczach niestety nie szło nam tak dobrze – w ćwierćfinale przegraliśmy z Chinami wynikiem 5:2 spadając do drabinki przegranych gdzie po łatwym meczu pokonaliśmy Kanadę 6:0 pieczętując awans do pólfinału. Ostatnim meczem Polaków był mecz przeciwko Wielkiej Brytanii, mimo wszystko bardzo zaciętym 4:6, gdzie Doomsday popisał się świetnym wynikiem na ostatniej mapie dając zwycięstwo Anglikom oraz awans do Finałów.

 

Wyniki

 

USA udało obronić się tytuł z poprzedniego roku, gdzie pokonali tego samego przeciwnika – Chiny. W tym roku jednak aż do samego finału byli niezwyciężeni i dopiero w finale przegrali z Chinami 2:7 jednak ze względu na awans do finału z drabinki wygranych mieli oni przewagę punktu, przez co w drugim meczu wygrali wynikiem 7:4 pieczętując wygrane Mistrzostwa. 

Na pewno jedną z drużyn, którą trzeba pochwalić w tym roku jest Wielka Brytania – mimo przegranego meczu z Hong Kongiem wygrali oni z Brazylią oraz Szwecją wynikami 4:1 przechodząc do Round of 16, w której kompletnie polegli Francji 1:5 trafiając do drabinki przegranych jednak nie poddali się i kolejno wygrali z Norwegią, Polską oraz Brazylią wynikiem 6:0 trafiając do finału, gdzie wygrali z Taiwanem 6:4 jednak w ostatnim meczu polegając na Chiny 2:6.

Trzecią drużyną na podium w tym roku była Korea Południowa, która radziła sobie dosyć dobrze – trzy wygrane w grupie, kolejna wygrana w RO16 z Włochami, pokonanie mocnych w tym roku Niemców oraz Taiwanu oraz dopiero ulegnięcie finalistom z Chin oraz Ameryki.

 

Całokształt

 

Nie wyglądało to źle – brak problemów ze streamem, znani gracze jako komentatorzy mogący dzielić się wiedzą z widzami oraz bardzo dobry terminarz pozwalający obejrzeć mecze w każdej strefie czasowej (poza finałami) które były ustawione specjalnie dla dwóch ostatnich drużyn. Finały oglądało blisko 15 tysięcy osób co jest dobrym wynikiem, gdzie fazę grupową oraz ćwierćfinały około 6-7 tysięcy. Mappool niestety jak i rok temu nie był idealny – kilka map kompletnie niewybieranych, niektóre banowane z meczu na mecz oraz ogólne niezadowolenie. Pod tym względem musi się jednak dużo zmienić.

Niestety nie wiemy czego spodziewać się za rok – na pewno chcielibyśmy widzieć większy prize pool, który zachęciłby nowych ludzi do gry jak i zmotywował do treningu obecnie grających. Fajną inicjatywą byłby też stream z jakiegoś studia jak to zrobił ponad rok temu turniej sponsorowany przez QPADA o którym była mowa w moim artykule nt. OWC 2016. Dużym zdziwieniem jednak był brak reprezentacji Japonii w tym roku, która kompletnie nie wyraziła chęci do gry.

 

Wiele na temat całości się nie rozpisuję – bo nie wiele różni się od poprzedniego roku poza mniejszym prize-poolem. Jest to mój ostatni post w tym roku, na kolejne zapraszam w następnym, więc jedyne co mogę dopisać na sam koniec to Szczęśliwego Nowego Roku!