Zergadis: ” Wśród polskich Gamingów jesteśmy zdecydowanie topką”

Długo wyczekiwany, ale już jest! Kolejny wywiad z naszej ingamingowej serii. Tym razem przepytany został człowiek, który na polskiej scenie e-sportowej, trochę czasu już spędził. Można powiedzieć, że jest swoistym dinozaurem, który przeżył poprzednie epoki i nadal zajmuje się swoim ulubionym hobby. Mowa oczywiście o właścicielu organizacji Klan Dark Venom, znanym w internecie pod nickiem: Zergadis. Czy granie sprawia mu jeszcze przyjemność? Jak zapatruje się na polską scenę e-sportową oraz czy uważa, że najnowszy dodatek do StarCrafta 2 ma przyszłość? O tym dowiecie się, czytając poniższy wywiad. Zapraszamy do lektury!

 

Z racji, że nie wszyscy czytelnicy mogą kojarzyć twoją osobę, na początek przedstaw się wszystkim, powiedz kilka słów o sobie i napisz czym się zajmujesz w [KDV]?

Witam serdecznie. Nazywam się Lord Zergadis, w większości gier gdzie był dozwolony tag miałem nick [KDV]Zergadis. Jestem założycielem Klan Dark Venom. Jestem studentem na 5 semestrze w Społecznej Akademii Nauk w Łodzi na kierunku Informatycznym. Lubię mitologię i mangę. W [KDV] jestem według ESL tylko Team-Owner’em, głównie zajmuję się: poprawianiem błędów na stronie, pilnowaniem www.kdv.com.pl oraz fanpage’a www.facebook.com/KDVGaming i przede wszystkim rekrutacją. Kiedyś byłem aktywnym graczem i czynnie brałem udział w klanówkach, teraz tylko kibicuję z pozycji obserwatora lub na streamie. Pogrywam czasem w StarCrafta 2 Heart of the Swarm, kiedyś miałem High Mastera przez chwilę, teraz jakiś Diamencik. Robię dzienne zadania w Hearthstone i Heroes of the Storm dla kasy. W HS gram głównie Druidem, a w HOTS najbardziej do gustu przypadli mi Specjaliści. Od początków Counter-Strike’a grałem w wersje 1.1 aż po 1.6 do 2010r teraz po kilku latach przerwy powróciłem do strzelania w nową dla mnie odsłonę CSGO, wbiłem Orzełka ale na ogół gram tylko ze znajomymi.

 

Klan Dark Venom pamiętam jeszcze ze sceny Brood Wara (okres gry na ICCupie). Byliście jednym z najaktywniejszych klanów w końcowym etapie przechodzenia graczy z SC:BW na SC2. Co spowodowało, że w ogóle ten klan powstał? Jaka była geneza?

Jeśli chodzi o SCBW na ICCup to chłopaki tam dalej grają http://iccup.com/teams/9474.html, a szczególnie Mca64 twórca nowego Lunchera i Radley. Pierwszą grą w jaką grałem był StarCraft Oryginal gdzieś w 1999 roku. Miało to miejsce w szkole, chyba w 1 klasie Gimnazjum, tak mi się gra spodobała, że chodziliśmy z chłopakami do pobliskiej kawiarenki Net-Arena. Graliśmy w Diablo 2 jeszcze bez dodatku, w SCBW i CSa 1.3. W 2000 r. spodobały mi się tagi np. [ZZZ], więc sam założyłem klan na BN EU i tak powstała pierwsza dywizja klanu. Przez blisko 6 lat od założenia nie miałem internetu w domu więc bez osiągnięć grało się pod tagiem 4fun w kawiarenkach, a w domu tylko trenowało na kompy. Dopiero coś się ruszyło w 2008r wtedy doszły kolejne dywizje jak: WarCraft 3 TFT czy DOTA z tych sławniejszych oraz mniej znanych: MU-Online czy ET Wolfenstein.

 

Jedna z waszych dywizji, miała krótki epizod występowania pod tagiem CPL (ClanPoland). Jak oceniasz tamtą współpracę? Było warto?

Dokładnie była to dywizja SC2 Wings of Liberty, wtedy pozyskaliśmy do klanu pierwszych Grandmasterów jak Sodon, następnie kolejni po odejściu wbili tą najwyższą ligę – DaNa, Miszu, Killah itd. Wtedy nauczyłem się jak być managerem od Deurse z CPL. Mimo, że pożegnanie nie było za fajne i obietnice też nie zostały spełnione do końca to miło wspominam tamten czas. Dużo się działo jak na tylko 1 dywizję,  po 2-3 cw dziennie chłopaki grali i zdobywali pierwsze osiągnięcia.

 

Obstawiam, że byli gracze Black Ravens mogą mieć inne zdanie na temat deuRse’a. Wracając jednak do wywiadu, przez pewien okres występowaliście także pod nazwą Venom Gaming. Z jakiego powodu zdecydowaliście się, na modyfikację waszej nazwy? Co skłoniło was do ponownego przyjęcia nazwy Klan Dark Venom?

Pod tagiem Venom, zamiast pełną nazwą lub prawidłowym tagiem, grali nasi gracze CS 1.6 w 2014 roku. Wtedy też i inne dywizje powoli przyjmowały tę nazwę np. DOTA2 czy LOL. Ponownie wróciliśmy do tej nazwy gdyż VG nie zgadzało się z naszym pierwotnym tagiem, a Venom Gamingów już parę było.

 

Jasne. Jak oceniasz obecną kondycję KDV? Czy są jakieś widoczne aspekty, w których wasz gaming przoduje? Czy widzisz jakieś większe braki w tym projekcie?

Jeśli chodzi o E-Sport wśród polskich Gamingów jesteśmy zdecydowanie topką. Mamy potężną dywizję StarCrafta 2, następnie jest FIFA 16 i Hearthstone. W tej chwili nie mamy CSGO czy LOLa, ale na dniach uzupełnimy te braki.

 

Spotkałem się z różnymi sposobami rekrutacji w poszczególnych organizacjach e-sportowych. Jak wygląda u was sprawa pozyskiwania nowych drużyn i graczy?

W tym roku postawiliśmy na rekrutacje poprzez turnieje rekrutacyjne do KDV. Właśnie kończy się jeden – w CSGO. Zawsze było tak, że jeśli Lider danej dywizji ma kogoś na oku, to go polecał. Kiedyś to była prawdziwa masówka w SC2 130 graczy, w LOLa teamy od A-G czy H i jeszcze Z, w jednym z nich sam grałem i zająłem 2 miejsce na LANie w Warlubiu 3vs3 z Showem i Spinką. LAN to też dobre miejsce rekrutacji, bo można porozmawiać z ludźmi na żywo – tak pozyskałem wielu graczy, a nawet sponsora.

 

Zostając w temacie sponsora. Jesteście dość aktywni w pozyskiwaniu nowych partnerów i wcześniej wspomnianych sponsorów. Czy uważacie, że na polskiej scenie jest problem ze znalezieniem porządnego inwestora?

Jeśli chodzi o pozyskanie sponsora to jest na prawdę ciężko, pisanie maili w 95% nie skutkuje, ludzie nawet nie odpisują prostym „nie”. Co do partnerstwa jest już lepiej, bo to aż 50% z tym, że lepsze gamingi co mają więcej niż 2000 like na fanpage’u już nie są zainteresowane, a nawet nie mają na stronie miejsca na partnerstwo. Nawiązaliśmy ostatnio partnerstwo z NoMercy, planujemy jakiś turniej pod szyldem obydwóch tagów. Najchętniejszymi sponsorami są serwerownie np. CSGO lub głosowe.

 

Na fanpage’u portalu PVP24, został zamieszczony bardzo ciekawy post na temat polskich organizacji. Cytuję jego fragment: „Na polskiej scenie nie ma organizacji pokroju NIP, Fnatic, czy Na’Vi.” Jak skomentujesz to zdanie? Czy myślisz, że ten argument daje serwisom e-sportowym prawo do decydowania, o których „wybrańcach” będą pisać, a których pominą?

Mają rację ale tylko i wyłącznie z jednego powodu – w Polsce nie ma organizacji, która lekko może gwarantować graczom wypłaty jak wyżej wymienione Gamingi. Bez sponsora nie ma pieniędzy, bez pieniędzy nie ma Progamerów, bez Progamerów nie ma Progamingu, dlatego najlepsi Polacy grają w zagranicznych organizacjach, chociaż niejedna drużyna ma w zasięgu te Profesjonalne. Jest wielu dobrych graczy, którzy są po prostu niezauważani.

 

Jak oceniasz zachowanie innych gamingów/organizacji/drużyn na polskiej scenie? Nie masz odczucia, że w ostatnim czasie przybiera na sile kombinowanie za plecami i podkładanie kłód dla konkurencji?

Nawet tego nie oceniam i nie mam takiego odczucia. Jak sobie przyrównam to do czasów SCBW gdzie było setki klanów po kilkanaście-kilkadziesiąt osób, to teraz prawie ich nie ma, a już nie mówiąc o multigamingach. Niestety prawie nie ma konkurencji, jest tylko kilkanaście gamingów, które mają więcej niż jedną dywizję. Głównie klany mają 1 gierkę i koniec. Nawiązując do gier, które wymagają stałej piątki, większość się rozpada, dlatego stabilniejsze są gry 1on1. Zobacz jak organizacje wymieniają graczy co chwilę, a szczególnie w gamingach bez sponsorów. Szkoda, że nie ma jakiegoś jednego porządnego portalu, który by miał aktualną bazę wszystkich Polskich gamingów w każdą grę. Jak dobrze wiemy, wszyscy piszą tylko o najsłynniejszych, które maja osiągnięcia.

 

Możliwe, że właśnie podsunąłeś komuś pomysł na ciekawy projekt. Wspomniałeś o tym, że „wszyscy piszą tylko o najsłynniejszych”. Jak więc oceniasz obecne działania poszczególnych serwisów i lig e-sportowych w Polsce? Bardziej się przyczyniają do rozwoju sportów elektronicznych w naszym kraju, czy jednak hamują ich rozwój?

O niektórych serwisach w ogóle nie słuchać, nie promują się nigdzie, blokować nie blokują – każda inicjatywa we wspieraniu e-sportu go rozwija. Większość ludzi nie wie o takich serwisach i tu wspominam o graczach. Za mało E-Sportu jest pokazywanego w TV, starsze pokolenia nie mają nawet o tym pojęcia. Zwykłe sporty jeszcze górują w mediach, ale myślę, że za 10 czy 20 lat to się diametralnie zmieni. Sam chcę pomóc otworzyć w jednej, Słupskiej szkole klasę E-Sportową w grę StarCraft 2 Legacy of The Void. Co do poszczególnych serwisów czy lig nie mam żadnych zastrzeżeń, zdecydowanie najsłynniejszy jest ESL – Electronic Sport League. Po śmierci gry WarCraft 3 TFT umarł fajny serwis replays.pl, zdecydowanie wiele serwisów i portali go przebiło. Jeśli chodzi o fora to Netwars jest typową legendą z naciskiem na Legendusa Mistrza zbierania wszystkich hejtów od SCBW i SC2 graczy (heheszki).

 

Z tego miejsca pozdrawiamy wszystkich użytkowników Netwars. Możesz coś więcej powiedzieć o tej klasie e-sportowej? Jak długo zajęło Ci namówienie szkoły na otworzenie tego typu klasy? Czego zamierzacie tam uczyć?

Zaczęło się od tego, że byłem z prezentacją odnośnie e-sportu u prezydenta mojego miasta – Roberta Biedronia. W prezentacji opowiadałem, że są w Polsce szkoły z klasą e-sportową – mowa tutaj o klasie z CSem w Kędzierzynie-Koźlu i jakiejś tam drugiej. Spytał mnie czy byłem w Słupsku, w którejś ze szkół. Było to w czerwcu tego roku, miesiąc później poszedłem do pierwszej szkoły, lecz dyrektorka „Elektryka” mnie zignorowała, nie dając mi odpowiedzi na moje pytania. Któregoś dnia napisał do mnie znajomy Dariusz Warmbier, gracz z SANLANa, który jest pedagogiem w „Mechaniku”. Miał On pomysł otworzenia takiej klasy. Umówił mnie z Panią dyrektor, która okazała się być moją dawną nauczycielką z matematyki, więc rozmowa przebiegła w miłej atmosferze. Bez zbędnego przerabiania prezentacji przygotowanej dla prezydenta, opowiedziałem ze szczegółami o moim nowym pomyśle. Jak długo mi zajęło namówienie? Jakieś 40 min. Przez parę tygodni analizowałem wszystkie sceny e-sportowe, które się liczą w Polsce i w pierwszej kolejności chcemy otworzyć klasę w grę StarCraft 2 Legacy of the Void, a w przyszłości kolejne jak: LOL czy CSGO.

 

Skoro jesteśmy już przy StarCrafcie – czy uważasz, że wyjście Legacy of the Void na powrót rozrusza scenę SC2?

Szczerze powiem, że w końcu się doczekałem moich kochanych Lurkerów! Jak najbardziej rozrusza scenę, a nawet przyciągnie nowych graczy. Z tym, że ta gra jest jedną z najtrudniejszych dla nowicjuszy. Już na wejście trzeba dorwać dobrego coacha. Ja zaczynałem od podstawki StarCrafta, później przeniosłem się na dodatek o nazwie Brood War, a następnie doszło jeszcze micro z WC3: TFT, więc mi nie było trudno wbić jakąś tam lepsza rangę typu Diament/Master, grając przez miesiąc. Podsumowując czuję przyszłość w SC2 LOTV.

 

Jakie masz zdanie na temat polityki Blizzarda? Z jednej strony stawiają cały czas na rozwój kolejnych projektów – co ma pozytywny wpływ na nowych graczy. Z drugiej jednak strony, duża ilość tytułów powoduje, że niektóre z nich są traktowane po macoszemu (wyjście LotV zostało przyćmione przez betę Overwatcha). Jak to wygląda to z twojej perspektywy?

Overwatch to taki trochę Unreal Tournament. Ludzie w odskoczni od CSa czy BFa będą w to grać, ale moim zdaniem nie koliduje to jakoś znacząco z SC2, będzie jak z Heroes of the Storm, gdzie jak była faza bety, dużo osób w to grało, ale z czasem HOTS stał się grą 4fun na niedziele, bo nie ma w nią LANów. Od zawsze uwielbiałem gry Blizzarda, więc dla mnie jak najlepiej gdy wypuści on więcej tytułów. Według mnie Blizzard ma taką politykę, żeby ludzie kupili grę dla samej kampanii. Nawet niech grają w to tydzień ale ważne, żeby oni kasę zarobili.

 

Trzeba przyznać, że wszystkie gry wydane przez Blizzarda to kasowe hity. Jak myślisz, jaki rodzaj gier będzie królował w światowym e-sporcie za kilka – kilkanaście lat? Myślisz, że gry nastawione na duele, powrócą?

Z tego co widzę, coraz więcej wychodzi typowych „piątek”. Moim zdaniem zaczęło się to od DotA. Później był LOL, HoN, DOTA2 itp. Jak by nie patrzeć gier 1on1 jest tylko kilka – SC2, FIFA, HS, TTT2, MK? Nie dość, że mniejsza pula nagród, to mniej osób w to gra. W LOLa, CSa, DOTA2 oprócz pojedynczych umiejętności graczy wymagana jest komunikacja, żeby się zgrać taktycznie, co czyni grę dodatkowo lepszą. Może gdyby lany w SC2 były 4vs4 dałoby to kopniaka dla ich medialności. Kiedyś oprócz SC takim królem dueli było Diablo 2, a teraz w D3 zrobili troszkę kaszankę. Grałem przez 2 lata, aż do wyjścia RoS i nie było możliwości powalczyć ze znajomymi. Myślę, że im więcej ludzi w danej grze gra, tym większą ma to przyszłość, a duele nie powrócą – nawet w HS chcą zrobić 2vs2.

 

Dobrnęliśmy do końca tego wyczerpującego wywiadu. Chcesz może kogoś pozdrowić?

Wiadomix! Chcę pozdrowić wszystkich czytelników Ingaming, wszystkich graczy jacy byli, są i będą w [KDV], a w szczególności tych najaktywniejszych ze StarCrafta – Molder, Nedi, ImBack, Wojtas, InSiJa, Geralt, DrZerg i Kazaro, którzy wiernie siedzą u nas mimo licznych propozycji od Progamingów. Z SCBW – Radleya i mca64, którzy wytrwale siedzą przy jedynce StarCrafta. Z Hearthstone’a najstarszego Lidera – Manchoxa i jego świtę: Hieronim, Shhme, Dawido, Elosik i Stormoon. Z Tekkena ForAiura, który jednak coś tam bije, a nawet w SC2 i Yavę. Na koniec śmietankę elektronicznych piłkarzy: Grudka, Kary’ego i Lukanio z FIFA 16! Przy okazji zapraszam do śledzenia naszego fanpage’a, stronki i YouTube https://www.youtube.com/user/xKlanDarkVenomx/videos jeśli lubicie multi-gamingi jakim jest Klan Dark Venom!

 

Mojemu rozmówcy dziękuję serdecznie za wywiad, a was wszystkich zapraszam do odwiedzenia strony Klan Dark Venom: www.kdv.com.pl oraz do polubienia fanpage’a tej organizacji: KDVGaming.

 

Nisu

Właściciel bloga Ingaming. Kiedyś orędownik esportu, dzisiaj fan gier single player oraz seriali i komiksów.