koszulek

Zakup i wybór koszulek dla drużyny esportowej

Temat dość oklepany, ale patrząc na decyzje podejmowane głównie przez polskie drużyny jadące na turnieje offline, wypadałoby powiedzieć kilka słów na temat roli jaką pełnią koszulki w esporcie. Nie będzie to stricte poważny tekst, ale mam nadzieję, że uda wam się przyswoić ważniejsze informacje.

 

Geneza +50 do respektu

Wiadomo, dla wielu graczy jest to coś w rodzaju kromki chleba wiszącej na szyi gołębia, takie +50 do respektu na dzielni – to znaczy na turnieju offline. W rzeczywistości, koszulki mają jedno ważne zadanie. Ich celem jest promocja organizacji lub zespołu, a także reklama sponsorów, którzy wspierają dany projekt esportowy. Jeżeli więc dotychczas myśleliście, że wszystkie profesjonalne organizacje załatwiają koszulki dla swoich zawodników tylko po to, żeby mieli wypisane podstawowe dane osobowe na plecach, to niestety byliście w błędzie!

Tak mniej więcej wygląda przeciętny gracz CS:GO w koszulce teamowej, podczas turnieju offline.

Pozostała reszta, która wiedziała do czego są potrzebne koszulki, zapewne musiała się już kiedyś zastanawiać, jaki ich rodzaj jest najlepszy oraz gdzie powinny się znajdować poszczególne grafiki, żeby były jak najlepiej rozplanowane na koszulce.

 

Wybór materiału

Podstawowym aspektem decydującym o tym jak koszulka będzie wyglądała jest materiał z jakiego jest zrobiona. Niby banał, ale wiele osób może tego nie wiedzieć. Wyróżniamy głównie dwa tworzywa. Poliester – czyli ten śmieszny, świecący materiał, oraz bawełnę – czyli to co zapewne nosicie na sobie na co dzień (chyba, że ktoś woli np. latex albo azbest – nie wnikam). Poliester jest o wiele bardziej wytrzymały (tyczy się to także nadruków) ale droższy. Bawełna jest tania, natomiast o wiele mniej wytrzymała niż wcześniej wspomniana tkanina.

Dobór materiału powinien zależeć tak naprawdę od kilku czynników. Wiadomo, w pierwszej kolejności wiele osób wymieni komfort oraz wygląd. Osobiście uważam te rzeczy za drugorzędną sprawę, ponieważ reklama zamieszczona na obu materiałach będzie miała taki sam zasięg. Wyżej wspomniane cechy, raczej nie będą miały na to większego wpływu. Faktem jest, że koszulki poliestrowe, z racji możliwości zamieszczenia nadruków na tkaninie przed jej wycięciem i zszyciem, dają o wiele większe możliwości graficzne dla osoby tworzącej projekt takiej koszulki.

 

Fundusze a materiał

Przy doborze materiału bardzo ważną rolę odgrywają fundusze jakimi dysponujecie oraz to, ile razy w takiej koszulce wasz zespół będzie występował. Przykładowo, jeżeli bylibyście graczami takiego Virtus.pro, to zapewne posiadalibyście dość stabilne zaplecze finansowe i stałych sponsorów. Z racji renomy organizacji zapewne wasz zespół występowałby na wielu turniejach offline. W takim wypadku zakup o wiele droższych koszulek poliestrowych ma uzasadnienie ekonomiczne (więcej wytrzymają, przy większej eksploatacji). Gdybyście byli graczami w organizacji amatorskiej lub półprofesjonalnej, zapewne posiadalibyście dość ograniczone zaplecze finansowe oraz sponsorów, którzy mogliby się zmieniać co miesiąc. Dodatkowo, wasz zespół mógłby przeprowadzać przynajmniej jedną zmianę np. co 4 tygodnie, a ilość turniejów na których wystąpilibyście w ciągu roku, byłaby ograniczona do maksymalnie 2. W tym przypadku, koszulki bawełniane są o wiele lepszą opcją. W każdej chwili możecie zamówić nowe koszulki, z nadrukami kolejnych sponsorów, a występ na jednym lub dwóch turniejach offline, nie powinien ich zbytnio zniszczyć.

 

Rozmieszczenie grafik

W teorii możecie wrzucić grafiki gdzie chcecie. W praktyce są miejsca mniej i bardziej eksponowane. W przypadku koszulek esportowych, najważniejszymi miejscami są: rękawy, przód i tył.

Na przodzie koszulki najczęściej zamieszcza się albo emblemat teamu/organizacji w górnej części i grafikę sponsora tytularnego na środkowej lub samo logo teamu/organizacji na środku. Ta część koszulki jest w zasadzie najcenniejsza dla kogoś, kto chce coś na niej zareklamować, ponieważ ma największą powierzchnię i jest najbardziej eksponowana (jest w zasadzie najmniej zasłaniana przez oparcie fotela/krzesła).

Przykład projektu koszulki MixCats.

Drugim miejscem, gdzie opłaca się wrzucić reklamę jest rękaw. Co prawda miejsca jest tutaj mniej niż w przypadku przodu, jednak jest ono w podobny sposób eksponowane i reklamodawca może być pewny, że grafika zostanie dostrzeżona przez obserwatora/potencjalnego klienta.

Trzecia strefa, czyli tył zwany potocznie plecami, to chyba najmniej atrakcyjna sekcja, mimo iż jej powierzchnia jest taka sama jak na przodzie koszulki. Problem stanowi jej eksponowanie do widzów. W zasadzie przez większość czasu jest zasłonięta przez np. wspomniane wcześniej oparcie fotela/krzesła lub zwyczajnie nie jest pokazywana, ponieważ zawodnik stoi przodem do kamery/obiektywu np. podczas udzielania wywiadu.

 

Zakup koszulek esportowych – czy to się opłaca?

Wiele zespołów wpada w dziwną spiralę myślenia, gdzie koszulki są niezbędne dla zespołu. Prawda jest taka, że typowe koszulki esportowe są używane w trzech przypadkach. Pierwszy, turnieje offline, gdzie można się zaprezentować przed większą publicznością. Drugi, gdy zawodnik streamuje swoje gry, mecze, cokolwiek innego – liczy się ilość oglądających. Trzeci, gdy sponsor wymaga pojawienia się w jakimś miejscu, w celu wzięcia udziału w jakiejś akcji marketingowej. Jeżeli więc wasz zespól nie przewiduje tego typu aktywności, to w praktyce nawet nie potrzebuje tworzyć projektu graficznego takiej koszulki.

Nisu

Właściciel strony Syclik.pl oraz bloga Ingaming. Kiedyś orędownik esportu, dzisiaj fan gier single player oraz seriali i komiksów.