Cyrk transferowy czas zacząć! #1

Nadszedł oczekiwany przez nas wszystkich okres transferowy na polskiej scenie CS:GO, który jak wszyscy dobrze wiemy, cechuje się nieregularnymi cyklami. Tym razem wypadło na magiczną datę: 9 kwietnia. W tym samym dniu miało też miejsce przyjęcie przez sejm RP ustawy o Służbie Więziennej – niestety nie doszukamy się tutaj żadnego powiązania z CSem. Ten wpis nie będzie zbyt odkrywczy, więc jeżeli szkoda Ci czasu na czytanie o prawdopodobnych zmianach w poszczególnych zespołach – to go nie czytaj.

 

Gejmers2 stawia na Micha

 

Pamiętacie zawodnika, który oficjalnie w celu zwiększenia ilości treningów, a nieoficjalnie – bo RED płacił, zdecydował się przejść z ówczesnego ESC Gaming do INSHOCK? To właśnie ten gracz – MICHU, zdecydował się na powrót do byłej drużyny, która reprezentuje obecnie barwy hiszpańskiej organizacji Gamers2. Niestety, to nie jego przyjście najbardziej zaprząta mi głowę. Najbardziej zastanawia mnie dlaczego z zespołu wyleciał MINISE, a nie ktoś inny? Dyskusyjna wydaje się sama zmiana snajpera na strzelca, szczególnie jeżeli zwrócimy uwagę na dobrą grę Minisa w ostatnim czasie (a skoro coś dobrze działa, to po co to zmieniać?). Niektórzy będą łączyć ów zdarzenie z pogłoskami o zatrudnieniu przez G2, kogoś na stanowisko trenera/menadżera, które jest wolne po odejściu PRAWUsa – moim zdaniem, jest to ślepy trop. Dlaczego?

 

Hiszpańska rotacja

 

Gdyby G2 zdecydowało się na zatrudnienie Minisa jako menadżera, to już byśmy o tym wiedzieli – nie ma potrzeby dzielenia tego typu wiadomości na dwa komunikaty (przyjęcie menadżera i nowego zawodnika). Wątpię także, że G2 zdecyduje się na skorzystanie z usług jakiegokolwiek trenera. Najczęściej nie dokonuje się zmian w składzie, przed zatrudnieniem kogoś, kto jakby na to nie patrzeć – ma w pierwszej kolejności znaleźć wszystkie błędy w grze zespołu, a następnie podjąć określone działania w celu ich poprawy lub całkowitej eliminacji. Tutaj, mamy przykład działania wyprzedzającego standardową procedurę – może Gamers2, ma już kogoś odpowiedzialnego za przygotowanie taktyczne i jego decyzję właśnie wpływają na losy i wygląd całego teamu?

 

INSHOCK i Black Ravens z problemami kadrowymi

 

Oczywiście mamy tutaj przykład reakcji łańcuchowej. Najnowsze informacje, mówią o przejęciu przez INSHOCK zawodnika Black Ravenspeeta, który dzisiaj poinformował o odejściu ze swojego dotychczasowego zespołu. Korelacja pomiędzy tymi wiadomościami wydaje się dość wyraźna, żeby można było je połączyć. Pozostaje nam czekać na oficjalne stanowisko Loorda i ekipy, które najpewniej ukaże się za jakieś 2 miesiące, jak chłopaki przypomną sobie, że mają oficjalny fanpage na facebooku.

 

Przegrany może być tyko jeden …

 

Wydawać by się mogło, że najgorzej na tym zamieszaniu wyjdzie dywizja Black Ravens, która będzie musiała znaleźć piątego gracza. Wszystko zależy jednak od tego, jak wyżej przedstawione decyzje będą się spisywały w praktyce. Może się okazać, że Michu w G2 będzie grał piach, INSHOCK zdecydowanie poprawi swoją grę, a BR sięgnie po jakiś młody talent, który przeniesie ich grę na wyższy poziom.

Pozostaje jeszcze kwestia innych zmian na polskiej scenie, które mogą pojawić się w związku z efektem domina. Na chwilę obecną są to tylko 3 zmiany, jednak ich ilość może jeszcze wzrosnąć.

 

 

Nisu

Właściciel strony Syclik.pl oraz bloga Ingaming. Kiedyś orędownik esportu, dzisiaj fan gier single player oraz seriali i komiksów.